LUBIĘ, KIEDY KOBIETA... >> sobota, 9 września 2006 16:05:50
Lubię, kiedy kobieta omdlewa w objęciu,
kiedy w lubieżnym zwisa przez ramię przegięciu,
gdy jej oczy zachodzą mgłą, twarz cała blednie
i wargi się wilgotne rozchylą bezwiednie.
Lubię, kiedy ją rozkosz i żądza oniemi,
gdy wpija się w ramiona palcami drżącemi,
gdy krótkim, urywanym oddycha oddechem
i oddaje się cała z mdlejącym uśmiechem.
I lubię ten wstyd, co się kobiecie zabrania
przyznać, że czuje rozkosz, że moc pożądania
zwalcza ją, a sycenie żądzy oszalenia,
gdy szuka ust, a lęka się słów i spojrzenia.
Lubię to - i tę chwilę lubię, gdy koło mnie
wyczerpana, zmęczona leży nieprzytomnie,
a myśl moja już od niej wybiega skrzydlata
w nieskończone przestrzenie nieziemskiego świata.
Kazimierz Przerwa-Tetmajerkomentarze [9]BÓL >> piątek, 8 września 2006 18:33:35
pierwszy ból
po smutnym spojrzeniu anioła
czułem dopiero
gdy uśmiechu tego
szybko ujrzeć nie miałem
komentarze [0]PODSUMOWANIE >> sobota, 2 września 2006 13:29:13
Niestety nadszedł czas by podsumować Wakacje 2006...:(
Na wstępie powiem, że były to najlepsze wakacje w moim życiu...
A wyglądało to mniej więcej tak:
23-24 czerwca: wyjazd z NHG i koncert w Żurominie
25 czerwca: od rana na Grabinie, wieczorem wyjazd do Micza do pracy i pierwsza impreza
9 lipca: powrót z Murzynowa, zaczynamy przygotowania do megabiby w Serbii
14-28 lipca: Lans i Bans w Serbii
6-15 sierpnia: XXV Piesza Pielgrzymka z Płocka do Częstochowy
22-24 sierpnia: Koszelówka
25 sierpnia: Desant
30 i 31 sierpnia, 1 września: próby i koncert z Minstrel'em
2 września (dziś): ślub i wesele (jako OT)
3 września (jutro): impreza w Interq
Wakacje nie byłyby tak nadzwyczajne, gdyby nie towarzystwo pewnych dwóch osób, czyli
PoQsy (kochanej, z którą spędzałem mnóstwo czasu, choć zawsze moglibyśmy spędzać go więcej [przepraszam za to że byłem potworem]) i
Kłopota (frendsa, z którym te wakacje planowaliśmy i chyba pierwszy raz nasze plany wypaliły [z małymi wyjątkami typu Woodstock, czy Osiek]. DZIĘKI WIELKIE KOCHANI!
Oczywiście była również masa innych osób, dzięki którym kapitalnie spędzałem czas: Miczu i Gapa, Rzułty i Afro, Marta, ekipa Koszelka i jeszcze osoba, która epizodycznie wpisała się w te wakacje, ale było to dość ważne-Kocix.
Pozdrawiam również wszystkich, których nie chce mi się wymieniać, którzy mieli ze mną do czynienia w te wakacje.
komentarze [3]Powrót